Niedopasowanie farby do pomieszczenia

Wiele osób wybiera farby wyłącznie po kolorze, zapominając o ich właściwościach. Tymczasem łazienka, kuchnia czy salon mają zupełnie inne wymagania. W pomieszczeniach wilgotnych potrzebne są farby odporne na pleśń i zmywanie, a w salonie liczy się estetyka i matowe wykończenie. Źle dobrana farba szybko straci jakość. Warto sprawdzić parametry, zanim w ogóle otworzymy puszkę.

Zignorowanie podłoża

Farba lepiej lub gorzej trzyma się w zależności od tego, na jakiej powierzchni ją nakładamy. Kiedy ściana jest nieprzyszykowana, nawet najlepszy produkt nie zrobi efektu. Wiele osób pomija gruntowanie albo wybiera zbyt cienką warstwę, licząc na szybki efekt. Niestety, jest odwrotnie: oszczędność czasu kończy się smugami, łuszczeniem i poprawkami. Dobry podkład to inwestycja w trwałość.

Kierowanie się tylko ceną

Tanie farby kuszą, ale często są wodniste, słabo kryją i wymagają wielu warstw. To z pozoru oszczędność, która kończy się większym zużyciem i dłuższym czasem pracy. Lepsze farby mają wyższą wydajność, mocniejsze pigmenty i trzymają kolor przez lata. Warto zapłacić więcej, żeby remont robić raz a dobrze. Różnica w efekcie widać od pierwszego pociągnięcia wałkiem.

Zła technika nakładania

Sama farba nie zrobi roboty, jeśli jej źle użyjemy. Zbyt mocne dociskanie wałka, za szybkie tempo lub malowanie na niedoschniętej warstwie to najczęstsze błędy. W efekcie pojawiają się smugi i odbarwienia. Malowanie ma swój rytm i wymaga cierpliwości. Kiedy przestrzegamy podstawowych zasad — powierzchnia wychodzi idealnie, a poprawki nie są potrzebne.

Brak testu koloru w świetle

Kolor w sklepie wygląda inaczej niż w domu. Oświetlenie dzienne, sztuczne, a nawet kierunek okien potrafią zupełnie zmienić odcień. Dlatego przed malowaniem warto zrobić próbkę na ścianie. To drobny krok, który ratuje przed rozczarowaniem. Kiedy widzimy kolor w naturalnych warunkach — podejmujemy trafną decyzję. A mieszkanie wygląda dokładnie tak, jak chcemy.